Pierwsza praca u kamerzysty

Pierwsza praca zawsze jest tą, którą zapamiętuje się na całe życie. Tak przynajmniej było w moim przypadku. Generalnie pracowałem w siedmiu firmach, ale najbardziej wyraziście do dziś pamiętam mały zakład zajmujący się wideofilmowaniem, w którym zatrudniłem się jeszcze jako student zaoczny ekonomii w Lublinie.

Kamerzysta i moja kariera

kamerzystaKamerzysta u którego pracowałem był przesympatycznym starszym dziadkiem, mającym zawsze ogromny uśmiech, powolne ruchy i chęć do filozoficznych dywagacji na tematy bardzo odległe od jego zawodu. Było to na swój sposób przyjemne – wiem, że sporo moich znajomych w pracy gadało z ludźmi głównie o pracy – u mnie też się to zdarzało, ale i były tematy kompletnie oderwane od rzeczywistości. Nie mówię, że kamerzyści mają mało do roboty, bo tak nie było. Gdyby wideofilmowcy nie mieli co robić, nie zatrudnialiby pomocników. Podczas obróbki videofilmowania, które nie należało do jakoś specjalnie ambitnych czy wymagających zajęć, spokojnie mogłem z nim rozmawiać na temat tego czy według niego wideofilmowanie to zawód z przyszłością, czy kamery zostaną jeszcze bardziej rozbudowane i w przyszłości będzie można narywać również zapachy, lub czy można nagrać na taśmę ducha. W tej pracy wideofilmowca urzekał mnie nie tylko spokój i powolne tempo, ale i swego rodzaju prestiż. Wiedziałem, że gdy mówię znajomym, że moim miejscem pracy jest zakład robiący wideofilmowanie, wzbudzałem zawsze zainteresowanie i ciekawość. Wręczałem wówczas wizytówki videofilmowanie trzydzieści lat doświadczenia, i wówczas każdy już wiedział, o którym miejscu mówię. Okazywało się bowiem, że bardzo wielu moich znajomych znało osobiście mojego szefa, ponieważ wideofilmował on ich studniówki czy wesela. Wiedziałem, że ludzie lubią tego starego kamerzystę, ale nie wiedziałem że aż tak, by pamiętać tego typu spotkania z nim po wielu latach.

Dziś, gdy w stresie zarabiam ogromne pieniądze, lubię wrócić sobie myślami do tego spokojnego, cudownego miejsca, w którym czas podczas wideofilmowania płynął inaczej, i w którym miła atmosfera była ważniejsza niż wydajność czy efektywność.

Tak wyglądają usługi jakie świadczy kamerzysta z lublina – wideofilmowanielublin.eu